Praxis dodaje do swojej oferty nowe zębatki dla pojedynczych układów napędowych

Nowy bezpośredni montaż, Shimano 96BCD i kuta na zimno stal

Praxis uses 7075-T6 aluminum that has been hard anodized with a black coating to help improve longevity.

Praxis wykorzystuje twardo anodowany stop aluminium 7075-T6 pokryty czarną powłoką lakierową w celu poprawy trwałości produktu.

Praxis Works jest firmą, która zbudowała swoją reputację dzięki wysokiej jakości kołom zębatym i która słynie z tego, że nieprzerwanie poszerza ofertę swoich produktów. Ostatnio Praxis wypuścił na rynek trzy nowe modele zębatek dla rowerów górskich wyposażonych w pojedyncze układy napędowe.

Bezpośredni montaż autorstwa Praxis

Na początek zajmiemy się bezpośrednią montowanym kołem zębatym wykorzystującym trzyśrubowy interfejs SRAM. Zębatka jest kompatybilna zarówno z 10-biegowymi jak i 11-biegowymi układami napędowymi i posiada naprzemienny szeroko-wąski rozstaw zębów dla zwiększonej retencji łańcucha. Sugerowana cena detaliczna wynosi od 65 USD do 75 USD. Zębatki są dostępne w następujących rozmiarach: 26T, 28T, 30T, 32T, 34T oraz 36T. Więcej informacji w języku angielskim możecie znaleźć tutaj.

Praxis claims that these chainrings must be used with a ?Clutch? type rear derailleur. Ex. Shimano Shadow or SRAM Type 2.

Praxis zaznacza, że ich nowe koła zębate muszą być stosowane z zaciskowym rodzajem tylnej przerzutki, jak np. Shimano Shadow lub SRAM Type 2.

Zębatki Praxis 96BCD dla Shimano

Nowością są również koła zębate 96BCD, które współpracują z korbami Shimano XTR9000, jak również Shimano XT8000. Ten model także posiada szeroko-wąski profil zębów i ma być dostępny w następujących rozmiarach: 30T, 32T, 34T, 36T oraz 38T. Sugerowana cena detaliczna to, tak samo jak w poprzednim przypadku, od 65 USD do 75 USD. Więcej informacji w języku angielskim możecie znaleźć tutaj.

As with their other chainrings, this product shares a narrow/wide tooth profile and is designed for use with 10/11 speed drivetrains.

Podobnie jak w innych zębatkach, również ten model posiada szeroko-wąski rozstaw zębów i jest zaprojektowany z myślą o 10-biegowych i 11-biegowych układach napędowych.

Kuta na zimno zębatka Praxis 32T

Na koniec zostawiliśmy zębatki Praxis, które są kute na zimno. Wytwarza je się z najwyższej jakości blachy stalowej stopu 4130, która jest znacząco twardsza i bardziej wytrzymała od innych kategorii stali. Koła zębate Praxis 32T są pierwszym tego rodzaju produktem i ? jak wskazuje ich nazwa ? na początku będą dostępne wyłącznie w rozmiarze 32T 104BCD. Sugerowana cena detaliczna dla tego modelu wynosi 75 USD i zębatka jest już dostępna w sprzedaży.

Więcej informacji w języku angielskim znajdziecie na oficjalnie stronie Praxis pod adresem www.praxiscycles.com .

 

Źródło: www.mtbr.com

Miejskie zjazdy i przegląd rowerów podczas wyścigu Down Hill Taxco Race

Piątkowy miejski downhill z kamerką GoPro

Taxco jest statym miasteczkiem, w którym wydobywano niegdyś srebro. Naszej uwagi nie przykuła jednak jego kopalniana przeszłość, lecz raczej jego strategiczne położenie nad niezwykle stromym zboczem górskim. Jak więc mogliśmy odmówić udziału, kiedy władze miasta zdecydowały się zorganizować w Taxco wyścig rowerowy. Podążając ciasnymi i pełnymi zakrętów alejkami oraz setką mniejszych i większych i schodów, mieliśmy okazję przekonać się na własnej skórze, czym jest miejska jazda donwhillowa w możliwie najbardziej autentycznym wydaniu. Ten nie-tradycyjny dla nas teren jest tym, co czyni miejskie wyścigi tak wyjątkowym doświadczeniem.

Wjazd na szczyt szlaku odbywa się za pomocą specjalnego autobusu, który niemal gubił podwozie na każdym progu zwalniającym, przez co niejednokrotnie jeżdżący musieli wysiadać z pojazdu i pomagać pchać go pod górę. Cóż, czego się nie robi dla dobrego wyścigu?

Poniżej znajduje się link do nagrania video z wyścigu downhillowego 2015 Down Hill Taxco z udziałem Raya Syrona, Cody?ego Johnsona, Alfonso Garcii, Bruce?a Kleina i Jona Buckella ścigających się na tegorocznym modelu roweru Specialized S-Works Demo 650b. Filmik został nagrany przy użyciu kamerki sportowej GoPro Hero 4 Session.

https://video-mad1-1.xx.fbcdn.net/hvideo-xlp1/v/t42.1790-2/12282319_1507486612884325_176571352_n.mp4?efg=eyJybHIiOjExMzUsInJsYSI6NTEyLCJ2ZW5jb2RlX3RhZyI6InYzXzQyNl9jcmZfMjNfbWFpbl8zLjBfc2QifQ%3D%3D&oh=d376b0b5280580494bfb593426a37188&oe=56619CFF

A oto przegląd rowerów, jakie mieliśmy okazję oglądać podczas wyścigu razem z nazwiskami osób na nich jeżdżących:

Bas Van Steenbergen's Transition TR500.

Bas Van Steenbergen?s Transition TR500

Roberto Castillo's Devinci Wilson.

Roberto Castillo?s Devinci Wilson

Bruce Klein's Intense M16.

Bruce Klein?s Intense M16

Jon Buckell's Specialized S-Works Demo 8.

Jon Buckell?s Specialized S-Works Demo 8

Anthony Evans' Norco Aurum.

Anthony Evans? Norco Aurum

Adrian "Sangres" Martinez' Santa Cruz V10.

Adrian ?Sangres? Martinez? Santa Cruz V10

Andrew Neethling's Polygon Colossus.

Andrew Neethling?s Polygon Colossus

Art Babcock's Foes H2 Hydro.

Art Babcock?s Foes H2 Hydro

 

Źródło: www.mtbr.com

 

 

Recenzja po jednej przejażdżce: Devinci Spartan

Devinci Spartan to poważny gracz w ultra zaciętej kategorii 6-calowych rowerów wytrzymałościowych.

Pricing is very reasonable with builds ranging between $4300 for the XP build up to $7000 for the top of the line RR that we rode.

Cena roweru pozostaje stosunkowo przystępna, wahając się od 4300 USD za model z częściami XP do 7000 USD za najdroższy model RR (testowany przez nas w poniższym artykule).

Mieliśmy przyjemność dosiąść rower Devinci Troy parę lat temu podczas pokazów Outerbike w Moab, w stanie Utah. Pamiętamy, że byliśmy wówczas bardzo zadowoleni z przejażdżki. Nic więc dziwnego, że kiedy doszły nas słuchy o nowym rowerze Spartan, nie mogliśmy się doczekać okazji do porównania obu modeli. Wreszcie udało nam się to zrobić podczas tegorocznych pokazów Interbike.

Devinci Spartan jest maszyną wytrzymałościową (enduro) ze skokiem 165mm oraz specjalnym zawieszeniem zaprojektowanym przez samego Dave?a Weagle. Oprócz tego, najnowsza oferta Devinci prezentuje się lepiej niż dobrze od strony estetycznej, gdzie nenowe żółte akcenty zgrabnie podkreślają czarny lakier oraz gładkie linie. Kąt nachylenia górnej rury ramy nachodzi na tylny trójkąt, który napędza wyposażoną w amortyzator Monarch Plus Debonair dolną rurę za sprawą schludnie poprowadzonych linek w kształcie litery ?U?.

Pozwala to rowerowi uzyskać długi, bo 8.5-calowy amortyzator oraz niski współczynnik zawieszenia i sztywność w bocznych częściach. To, czego nam zabrakło, to uchwyt na bidon wewnątrz przedniego trójkąta, choć z drugiej strony to niespecjalny dramat dla wszystkich tych, którzy mają w zwyczaju wybierać się w trasę z plecakiem. Niemniej jednak, dla niektórych fanatyków enduro takie niedopatrzenie może być poważnym minusem.

This particular RockShox Pike was the epitome of sweetness. Mmmm. Very buttery good. Julia Childs would?ve approved.

Amortyzator RockShox Pike to kwintesencja gładkości i miękkości jazdy. Jesteśmy bardzo ale to bardzo zadowoleni z osiągów tego komponentu na trasie.

Inne właściwości godne wymienienia to fakt, że główna rama roweru oraz górne widełki są wykonane z włókna węglowego. Rura siodełkowa pozostaje jednak aluminiowa. Do tego nie można by pominąć takich elementów jak widelec Pike RTC3, wewnętrzne prowadzenie linek z dużymi wejściami w celu ułatwienia konserwacji, 27.5-calowe kółka DT Swiss E1900 Spline czy wreszcie regulowana sztyca RockShox Reverb Stealth.

Skoro już mamy formalności z głowy, przejdźmy do samej jazdy i wrażenia, jakie zrobił na nas podczas niej Devinci Spartan. Wyruszyliśmy w trasę rześcy i niezmęczeni, w większości poświęcając czas na podjazdy, choć parę razy pokusiliśmy się o przetestowanie zjazdów i zwrotności na bardziej technicznych odcinkach. Nie uszedł naszej uwadze fakt, że skok roweru stawał się nieco ?przysadzisty? podczas podjazdów, co ? po części także za sprawą wysoko ulokowanej kierownicy ? sprawiało, że Spartan wydawał się być poniekąd rozregulowany.

Kąt nachylenia rury siodełkowej wynosi 72.4 stopnie dla niskich ustawień, jednak w miarę potrzeby może być zagięty do 73 stopni. Taki zabieg automatycznie zmniejszy też kąt nachylenia głównej rury ramy do 66.4 stopni. Zmiana kąta nachylenia (tj. zmiana ustawień z niskich na wysokie) odbywa się za pomocą przełączania ekstrawaganckiej wkładki umieszczonej w tylnej części amortyzatora.

Excellent SRAM Guide R brakes took some getting used to for this Shimano XT-loving rider with their more gradual ramp up to full power but once adapted they worked well. These grips were a little fat for my preference but ?gripped? well.

Znakomite hamulce SRAM Guide R wymagają trochę czasu, żeby się do nich przyzywaczić, przynajmniej dla osób przywykłych do Shimano XT. Gdy już jednak przebrniemy przez fazę aklimatyzacji, korzyści są niemal nieograniczone i wszystko działa sprawnie i jak należy. Również możliwe, że w kwestii czucia dla niektórych osób Sram Guide R może się wydać zbyt ?obfity? w uchwycie.

Nie mieliśmy specjalnych powodów do narzekań pokonując dwie technicznie wymagające ścieżki. Z pierwszą z nich poradziliśmy sobie z przysłowiowym palcem w nosie; z drugą, trudniejszą, podjazdową nie poszło nam już tak gładko, ale ostatecznie się udało. Wnioski, jakie udało nam się wyciągnąć z tego doświadczenia są następujące: Devinci Spartan zdawał się mieć niepotrzebnie duży rozstaw pod kierownicą, co można jednak uregulować w razie potrzeby. Inna sprawa jest taka, że zarówno przednie jak i tylne zawieszenie sprawdziły się w 100% podczas podjazdów, wygładzając wszelkie napotkane przez nas niedogodności i nierówności ? od małych kamyków i wybrzuszeń, po większe i bardziej wymagające przeszkody. W kwestii zawieszenia nie doznaliśmy podczas jazdy żadnego rodzaju ?zacięcia? ani ?hamowania? któregokolwiek z kół.

Tylne koła z łatwością radziły sobie z sypkimi i skalistymi odcinkami, oferując nam dobrą trakcję, która z kolei przekładała się na pewność i stabilność jazdy. Amortyzator Pike z przodu roweru szczególnie podbił nasze serca. Nic nie było w stanie wytrącić go z równowagi i cały czas musieliśmy patrzeć pod koła, żeby sprawdzić, czy aby na pewno nie jedziemy po asfalcie. Mówiąc prościej – gładkość jazdy oferowana przez ten sprzęt jest niesamowita! Chociaż nie jest to jego najmocniejsza strona, Devinci Spartan należycie radził sobie z pokonywaniem podjazdów, szczególnie na bardziej technicznym terenie.

Poza tym, cieszy nas również to, że tylne koło mocno trzymało się nawierzchni przy stromych, krótkich wspinaczkach, kiedy to tylna część roweru jest zwykle odciążona. Nie zauważyliśmy też żadnej niepożądanej rotacji kół na odcinkach, które wprawiały w niepokój inne podobne rowery. Mimo to, trzeba powiedzieć, że ruch zawieszenia w pewnym sensie hamował rower, czyniąc go wolniejszym i mniej żywotnym na sprinterskich trasach.

The wrap-around ?Control Link? keeps things moving and laterally stiff in the middle. Geometry is adjustable via this neat eccentric insert in the rear shock mount.

Geometria ramy jest regulowana za sprawą tej ekscentrycznej wkładki umiejscowionej w tylnej części amortyzatora.

Po wdrapaniu się na szczyt, pozwoliliśmy sobie na wytrzymałościowy test zjazdowy. Okazało się, że Spartan bez większych problemów radził sobie z krawędziami i wyboistym gruntem na technicznym szlaku, z jakim przyszło nam się zmierzyć. Jeśli chodzi o mniej techniczne wyzwania, od razu daje o sobie znać gładkość amortyzatora, w jaki uzbrojony jest rower. Ze słabszych stron, rower dość mozolnie pokonuje zakręty.

Zbierając wszystkie nasze obserwacji w jedną całość, trzeba powiedzieć, że Devinci Spartan zasługuje na swoją nazwę. Rower wydaje się być poważnym konkurentem w ultra zaciętej kategorii 6-calowych rowerów wytrzymałościowych (enduro), głównie za sprawą elastycznej geometrii swojej ramy (TT = 24.68?; HA = 65.8; CS = 17?; zasięg = 17? dla rozmiaru L, przy niskich ustawieniach), gładkości jazdy oferowanej przez amortyzator Pike oraz aktywnej konstrukcji zawieszenia Split Pivot. Wisienką na torcie jest tu solidna rama wykonana z włókna węglowego, a także w miarę przystępna cena, wahająca się od od 4300 USD za model z częściami XP do 7000 USD za najdroższy model RR (testowany przez nas w tym artykule).

This excellent (though heavy) DH casing Maxxis High Roller II tire might explain some of the extra weight we felt with the Spartan.

This particular RockShox Pike was the epitome of sweetness. Mmmm. Very buttery good. Julia Childs would?ve approved.

These V2 780mm bars and 50mm stem felt good but may have added a little weight to the build.

Pricing is very reasonable with builds ranging between $4300 for the XP build up to $7000 for the top of the line RR that we rode.

Więcej informacji na temat tego i innych rowerów znajdziecie na stronie internetowej Devinci pod adresem www.devinci.com.

 

Źródło: www.mtbr.com

Poradnik: Podstawy skakania na rowerze górskim

Uczyń swoją jazdę bezpieczniejszą i ciekawszą dzięki poniższym poradom i sztuczkom.

The best way to learn this skill is to approach it with confidence. Photo courtesy of Art's Cyclery

Najlepszym sposobem na naukę skakania jest podejście tematu z odpowiednią dozą pewności siebie. Zdjęcie udostępnione dzięki uprzejmości Art?s Cyclery

Najlepszą metodą nauki odrywania się z rowerem górskim od ziemi jest podejść do tematu z odpowiednią dawką pewności siebie. Na pewno odpowiednie zabezpieczenie okaże się zbawienne w tym aspekcie, tak więc ? przed wyruszeniem w trasę z celem przekraczania kolejnych barier ? upewnijmy się, że w międzyczasie nic nie grozi nam od strony fizycznej podczas wielogodzinnych praktyk, jakie mamy zamiar wykonywać. Miejmy na uwadze, że złe są dobrego początki, przez co wywrotki, zderzenia i inne nieprzyjemne sytuacji trzeba z góry wliczyć w rachubę i zrobić wszystko, by zminimalizować ich przełożenie na nasze zdrowie i samopoczucie. W zależności od tego, na jaki poziom skoków się porywamy, będziemy potrzebowali kasku zakrywającego całą głowę, ochraniacza na kark i szyję, ochraniaczy na kolana oraz ochraniaczy na łokcie. Również pewnego rodzaju zabezpieczenie tułowia może okazać się w niektórych przypadkach zbawienne.

Kiedy już to mamy i jesteśmy gotowi ruszyć z naszymi dwoma kółkami na świeże powietrze, warto by najpierw zapoznać się z poniższym nagraniem video, które zawiera postawy wykonywania pierwszych akrobacji na rowerze górskim:

Zacznijmy od nastawienia naszego zawieszenia tak, by amortyzowało się jeden lub dwa poziomy wolniej niż ma to miejsce normalnie. Ułatwi nam to proces nauki i oszczędzi sporo bólów w okolicach kości ogonowej. Wolniej sprężające się zawieszenie pomoże nam także lepiej panować nad rowerem przy lądowaniu.

Przy podchodzeniu do skoku, należy przyjąć ?agresywną? pozycją, napinając odpowiednio mięśnie ramion i nóg. W momencie tuż przed oderwaniem się od ziemi, zwanym czasem tranzycją lub momentem przejściowym, będziemy chcieli skupić ciężar naszego ciała na pedałach, by odpowiednio zbalansować rower w powietrzu. Należy w tym celu odciążyć przód roweru i przeznaczyć tę energię na odbicie się od ziemi. Będąc już w locie, nie wolno nam zapomnieć o zachowaniu równowagi naszego ciała względem przedniego i tylnego koła roweru.

Inną priorytetową kwestią, od której zależeć będzie sukces lub niepowodzenie naszego skoku, jest zachowanie rozluźnionych ramion i nóg. Nie napinajmy się niepotrzebnie, ani też nie odchylajmy naszego środka ciężkości, gdyż automatycznie wytrąci nas to z równowagi i tym samym doprowadzi do upadki. A upadki nie są niczym przyjemnym, choć z drugiej strony każdy musi przez nie przejść. Cała idea polega na tym, by rower był w stanie unosić się pod ciężarem naszego ciała, co pozwoli mu naturalnie się naprostować, nawet jeżeli nasze oderwanie od ziemi nie było do końca symetryczne.

Gdy nasz czas w przestworzach dobiega końca, przychodzi pora na kluczowy moment ? lądowanie. W tym celu będziemy musieli rozluźnić ramiona, aby pozwolić przedniemu kołu roweru opaść i zrównać się z glebą, przy jednoczesnym rozprostowaniu nóg celem zamortyzowania lądowania. Po zetknięciu się z ziemią będziemy chcieli skupić nasz środek ciężkości na pedałach, tak, aby uniknąć zbytniego przeciążania kierownicy i przedniego koła, gdyż grozi to wywrotką. Przypomnijmy raz jeszcze: nie zapomnij użyć nóg do zamortyzowania lądowania!

Mając wszystkie te proste wskazówki i rady na uwadze, zwiększymy swoje szanse wykonania pełnego i bezpiecznego skoku, co z pewnością pozytywnie przełoży się na cały proces nauki. Choćby przez sam fakt tego, ile siniaków nas ominie. Inna złota zasada, jakiej warto przestrzegać, mówi o tym, że nie od razu Kraków zbudowano ? zacznij od skromniejszych skoków i pamiętaj, że skakanie na rowerze górskim (czy jakimkolwiek rowerze) jest czynnością wymagającą wprawy i praktyki. W gruncie rzeczy wszystko sprowadza się do subtelnych, kontrolowanych ruchów, a te nie mają w zwyczaju wykluwać się z dnia na dzień. Dajemy Wam jednak słowo, że cierpliwość popłaca i płynące z niej rezultaty z pewnością są tego warte. Nic nie jest w stanie przebić poczucia bezpieczeństwa na szlaku idącego w parze z czystą frajdą, jaką sprawia nam sama jazda.

 

 

Źródło: www.mtbr.com

 

Recenzja po jednej przejażdżce: Rocky Mountain Instinct 990 MSL BC Edition na tle Intense Spider 29 Carbon

Jazda po szlakach, długie wyprawy, etapowe wyścigi backcountry, ostre zjazdy ? żaden problem!

This bike will do most things well, from general trail riding to long adventure rides or backcountry stage races to steep and blown out shuttle descents.

Ten rower jest niezwykle wszechstronny ? od ogólnej jazdy po szlaku, przez długie rowerowe wyprawy, kończąc na etapowych wyścigach backcountry I zawrotnych zjazdów. Mało który rower oferuje taki pakiet!

Podczas naszego pobytu na Interbike Outdoor Demo mieliśmy okazję przejechać się na rowerze Rocky Mountain Instinct 990MSL BC Edition, który posiada dłuższy 140-milimetrowy skok Pike, sztywniejsze ramy kół, większe opony i szerszą kierownicę od tych, jakie znajdziemy w standardowej edycji rowerów Instinct.

Nie pozostało nam nic, jak tylko ruszyć z nową nabytą zabawką w kierunku Lake Loops. Zadbaliśmy o to, by wybrać możliwe najdłuższy szlak przejazdu z najbardziej urozmaiconym rodzajem nawierzchni. Choć nie jest to może dokładnie jazda po kanionach, wybrana przez nas trasa idealnie sprawdziła się jako teren testowy dla tej ?dwudziestki dziewiątki? w świetle jej oryginalnego przeznaczenia.

Here?s a good view of the new wrap-around, one piece swing link that helps stiffen up the rear end which has been one of Rocky Mountain?s weaknesses in previous years. The Ride 9 chip on the front shock mount can be moved in any one of 9 different positions to change geometry. This one is set in a medium to moderately slack position.

Dobre ujęcie nowej konstrukcji ramy, która była jednym ze słabych punktów poprzedniej wersji roweru Rocky Mountain. Regulator geometrii ramy Ride 9 można umocować w jednej z dziewięciu różnych pozycji w celu dopasowania odpowiedniej geometrii ramy. Ta przedstawiona na zdjęciu pokazuje średnią / średnio zaostrzoną geometrię.

Przed tym jak dosiadłem Instincta 990 MSL BC Edition, miałem okazję pokonać całą pętlę na rowerze Intense Spider 29 Carbon, co dało mi bezpośrednie porównanie obu maszyn. Najbardziej zdumiewające okazało się to, jak bardzo obie z nich są do siebie podobne pomimo teoretycznie sporych różnic w zakresie najważniejszych właściwości. Dla przykładu: górna rura ramy na rowerze Instinct jest stosunkowo krótka jak na rozmiarówkę L, ponieważ mierzy jedyne 23.6?, oferując zasięg o zaledwie ćwierć cala krótszy od Intense Spidera, a mianowicie 16.77?. Instict sprawiał również wrażenie wyżej zawieszonego z przodu za sprawą dłuższego widelca, przez co i zmuszał jeżdżącego do usadowienia w bardziej wyprostowanej pozycji siedzącej aniżeli Intense Spider. Mimo to, tak jak już wspomnieliśmy, podobieństwa między dwoma rowerami były zaskakująco duże.

Nie możemy też powiedzieć, że któryś z nich miał nad drugim jakąś szczególną przewagę w kontekście efektywności pedałowania. Oba modele całkiem nieźle wywiązują się z tego zadania, choć trzeba przyznać, że w ostatecznym rozrachunku to Spider radził sobie z tym odrobinę lepiej. Bardziej ?mosiężna? budowa BC na rowerze Rocky Mountain siłą rzeczy dołożyła mu parę kilo do wagi, czyniąc go nieco cięższym od oferty Intense, o czym też mieliśmy okazję przekonać się na szlaku. Innymi słowy: Instinct męczy bardziej od Intense?a, jako że musimy wprawiać w ruch cięższą maszynę.

These aggressively knobbed, 2.3? Minion DHRII tires hooked up really well in the loose dry conditions but were a bit slow rolling compared to the Ardents on the Intense Spider 29 Carbon on the faster, buffer sections. This 140mm Pike fork didn?t have quite the small bump lushness of the Fox 34 Factory, but it was stiff, controlled, plush, and didn?t bottom out easily.

Te agresywnie wybrzuszone 2.3-calowe opony Minion DHRII świetnie sprawdziły na sypkiej, suchej nawierzchni, jednak w porównaniu do opon Ardents zamontowanych na rowerze Intense Spider 29 Carbon znacznie gorzej radziły sobie z toczeniem na szybszych, bardziej wyboistych trasach. Widelcowi Pike 140mm brakowało elastyczności i gładkości, jaką oferuje Fox Factory 34, choć ogólnie rzecz biorąc jesteśmy zadowoleni ze sztywności, kontroli i miękkości jazdy, jaką nam zapewnił.

Z drugiej strony, trzeba docenić pewnośc, jaką dają modernizacje w rowerze Rocky Mountain. Szersze, bardziej agresywnie wybrzuszone 2.3-calowe opony Minion DHRII oraz szersza kierownica pozwoliły nam bez zawahania atakować ostre zakręty. Jednocześnie nie możemy powiedzieć w tej kwestii nic złego na temat roweru Intense Spider. Instinct był po prostu nieco lepszy, co nic ujmuje temu drugiemu.

The Rocky Mountain Instinct 990 MSL BC Edition 29er trail bike.

Rower Rocky Mountain Instinct 990 MSL BC Edition 29er

Jeśli mielibyśmy wziąć oba rowery na bardziej stromy i bardziej kamienisty szlak, taki jak Boy Scout czy East Lag, wiele wskazuje na to, że Instinct miałby szansę bardziej uciec Spiderowi.

Jedną z najciekawszych rzeczy w rowerze Instinct jest wspomniany wcześniej kontroler geometrii ramy Ride 9, dzięki któremu mamy możliwość dopasowania nachylenia rur do konkretnych warunków jazdy, od nieziemsko ostrych 66.6 stopni do bardziej poluzowanych 68.2 stopni. Zmiany te wpływają również na wysokość suportu i kąt nachylenia rury siodełkowej, przez co trzeba mieć to na uwadze testując Ride?a 9.

Odnoszę też wrażenie, że Ride 9 na rowerze Altitude był zbyt ekstremalny, tj. albo za bardzo zaostrzał, albo za bardzo poluzowywał rury ramy. Tutaj jednak jego współpraca z Instinctem przebiega o wiele lepiej, oferując nam możliwość znalezienia ?złotego środka?.

All the bikes we rode this year had dropper posts which I consider mandatory. They were all running either the excellent Rock Shox Reverb like this one shown here or the equally functional KS Lev. The only issue we had with any of them is how the remote lever was positioned. Most demo mechanics set them up too high for our preference, but that was a simple fix when we took the time to do it.

Wszystkie rowery, jakie mieliśmy okazję testować w tym roku, posiadały opuszczane sztyce, co uchodzi dziś nawet nie tyle za standard co konieczność. Oczywiście, znajdziemy je również na rowerach Instict i Spider uzbrojonych odpowiednio w sztycę Rock Shox Reverb (pokazana na zdjęciu) lub równie funkcjonalną KS Lev. Jedyny powód do narzekań w tej kwestii wynikał z faktu położenia zdalnie sterowanych dźwigni, które leżały za wysoko jak na nasze preferencje. Z drugiej strony nie jest to aż tak duży problem, gdyż na całe szczęście można to poprawić w przeciągu kilku sekund.

Oba rowery trzeba zaliczyć do kategorii terenowo-agresywnych rowerów ze średnio długim skokiem. I chociaż nie są one tak skoczne i łatwe w manewrze jak choćby Evil The Following, zarówno Instinct od Rocky Mountain, jak i Spider od Intense, świetnie sprawdzą się na większości górskich szlaków i w większości stylów jazdy. Osobiście nigdy nie byłem specjalnym fanem ?dwudziestek dziewiątek?, jednak bez problemu przyjąłbym każdy z tych dwóch modeli pod dach mojego garażu jako wszechstronny i wielofunkcyjny rower górski.

Jazda po szlakach, długie wyprawy, etapowe wyścigi backcountry, oste zjazdy ? żaden problem dla roweru The Rocky Mountain Instinct 990 MSL BC Edition.

Shimano XT brakes and Rocky Mountain?s Smooth Link rear suspension with pivots that are on the chainstay in front of, but higher than, the rear axle. It does a good job keeping the suspension active while braking and descending, but is steady and relatively bob-free when pedaling.

Dropper post lever position is definitely a matter of personal choice.

Więcej informacji znajdziecie na stronie internetowej pod adresem: www.bikes.com.

 

Źródło: www.mtbr.com

 

Pierwsze wrażenia: Auric 27.5 i Rakan 29er wyposażone w system zawieszenia Fuji MLink

Technologia MLink od Fuji stanowi platformę dla nowych rowerów z pełnym zawieszeniem

The Auric has 160mm of travel and rolls on 27.5" wheels and uses the MLink suspension design.

Rower Auric posiada 160mm skoku, toczy się na 27.5-calowych kółkach, a także korzysta z konstrukcji zawieszenia Fuji MLink.

Fuji jest marką, której nie trzeba chyba nikomu przedstawiać ? producent ma bowiem wieloletnią tradycję oferowania produktów w zakresie górskich rowerów szosowych, terenowych a nawet cyklocrossowych. Niemniej jednak, oferta ta ograniczała się do tej pory wyłącznie do aluminiowych i karbonowych rowerów bez tylnego zawieszenia, tzw. ?sztywniaków?. Rok 2016 zwiastuje jednak szeroko pojęty powrót Fuji do współpracy z rowerami z pełnym zawieszeniem, wdrażając technologię zawieszenia Fuji MLink ? trend zapoczątkowany przez siostrzaną firmę Fuji o nazwie Breezer.

Niedawno mieliśmy okazję na własnej skórze przetestować rower Breezer Repack, więc można powiedzieć, że jesteśmy dobrze zaznajomieni z tym, czym jest zawieszenie MLink. W dużym skrócie ? jest to czteroczęściowy system linek wykorzystujący pojedynczy sworzeń ulokowany po środku rur tylnego trójkąta. Efektywność podjazdów oraz amortyzacja niewielkich wstrząsów funkcjonują w tym systemie fenomenalnie, dlatego też świetnie rozumiemy powód, dla którego firma Advanced Sports International (właściciel zarówno Fuji, jak i Breezera) była skłonna rozszerzyć technologię MLink poza podwórko Breezera. Poniżej przedstawiamy dwa modele rowerów wyposażone w ten rodzaj zawieszenia.

 

Fuji Auric

Fuji Auric jest górskim rowerem wytrzymałościowym, posiadającym system zawieszenia MLink i do tego mieszczącym go w sobie pomimo ważenia blisko 1.5 kilograma mniej od podobnie wyposażonego modelu Breezer Repack. Auric posiada 160mm skoku i toczy się na 27.5-calowych kołach. Jeśli chodzi o ramę, mamy tu do czynienia ze stopem lekkiego i cieniowanego aluminium Fuji A6-SL. Rower oferuje nam możliwość wewnętrznego poprowadzenia linek oraz posiada w tylnej części rozstawnik piasty Boost 148 w celu poprawienia sztywności i lepszej przyczepności względem pokonywanej nawierzchni. Sworznie wykorzystują uszczelnione kasety łożyskowe z myślą o wytrzymałości i ułatwionej konserwacji roweru. Auric posiada również mocowany wciskowo suport.

Sprawdźcie poniższą video reklamę od Fuji, poświęconą rowerom górskim Auric i Rakan.

Rower Auric jest dostępny w czterech podstawowych rozmiarach (15?, 17?, 19?, 21?), zaś wariantem kolorystycznym dla modelu 1.1 jest szatynowa czerń zmieszana z pomarańczowymi i niebieskimi odcieniami. Specyfikacja roweru Auric 1.1 obejmuje widelec RockShox Pike RCT2 Solo Air ze 160 milimetrami skoku, podczas gdy zawieszenie RockShox Monarch Plus RC3 Debonair odpowiada za stabilność w tylnej części maszyny. Czekającym tu na nas układem napędowym jest SRAM X01 1×11 z hamulcami SRAM Guide RS. Tak jak w większości modeli Fuji, kokpit składa się w większości z elementów Oval Concepts (siostrzana firma Fuji i Breezera). Oferowany zestaw kołowy to z kolei ramy DT Swiss E1700 Spline Twos toczące się z przodu i z tyłu na oponach, odpowiednio, Schwalbe Hans Dampf i Rock Razor. Po zważeniu przez producenta rower waży dokładnie 13.54 kg (29.85 lbs.) dla rozmiaru M. Auric ma stać się szeroko dostępny pod koniec listopada bieżącego roku. A oto, jak to wszystko przedstawia się cenowo (sugerowana cena przy sprzedaży detalicznej):

Auric 1.1 ? 5400 USD
Auric 1.3 ? 5000 USD
Auric 1.5 ? 4210 USD
Auric 1.7 ? 3475 USD

The Rakan's frame is Fuji's A6-SL alloy which is their top of the line lightweight, butted aluminum.

Rakan posiada aluminiową, cieniowaną ramę Fuji A6-SL będącą najlżejszą z całej ofety ram Fuji.

Fuji Rakan

Z krótszym bo 120-milimetrowym skokiem i większymi, 29-calowymi kołami, Fuji Rakan jest zbliżony od strony specyfikacji do Aurica, z tym że nakierowany bardziej na jazdę crossową aniżeli wytrzymałościówki. W kwestii ramy czeka tu na nas ten sam stop lekkiego, cieniowanego aluminium Fuji A6-SL. Do tego należy wspomnieć o możliwości wewnętrznego poprowadzenia linek i rozstawnikach piast Boost 148 i Boost 110 dla zwiększonej sztywności i lepszej przyczepności. Sworznie wykorzystują uszczelnione kasety łożyskowe z myślą o wytrzymałości i ułatwionej konserwacji roweru. Rakan posiada również mocowany wciskowo suport.

Rower Rakan jest dostępny w czterech podstawowych rozmiarach (15?, 17?, 19?, 21?), zaś wariantem kolorystycznym dla modelu 1.1 jest szatynowa czerń zmieszana z cytrynowymi i niebieskimi odcieniami. Specyfikacja roweru Rakan 1.1 obejmuje widelec Fox 32 Float 29 ze 120 milimetrami skoku, podczas gdy zawieszenie Fox Float odpowiada za stabilność w tylnej części maszyny. Czekającym tu na nas układem napędowym jest SRAM X11 1×11 z hamulcami SRAM Deore XT. Tak jak w większości modeli Fuji, kokpit składa się w większości z elementów składowych Oval Concepts (siostrzana firma Fuji i Breezera). Oferowany zestaw kołowy to z kolei ramy DT Swiss X1700 Spline Twos toczące się z przodu i z tyłu na oponach Schwalbe Rocket Ron. Po zważeniu przez producenta rower waży dokładnie 12.17 kg (26.84 lbs.) dla rozmiaru M. Auric ma stać się szeroko dostępny pod koniec listopada bieżącego roku. A oto, jak to wszystko przedstawia się cenowo (sugerowana cena przy sprzedaży detalicznej):

Rakan 29 1.1 ? 4700 USD
Rakan 29 1.3 ? 3600 USD
Rakan 29 1.5 ? 3150 USD

The Fuji Auric lineup: Auric 1.1, 1.3, 1.5 and 1.7.

The Fuji Rakan lineup: Rakan 1.1, 1.3 and 1.5.

A co tak właściwie oznaczają nazwy ?Auric? oraz ?Rakan?? Nasz znajomy z Fuji wyjaśnił nam, że słowa te pochodzą z języka japońskiego i można je znaleźć w buddyjskich skryptach. ?Auric? ma odnosić się do aury unoszącej się nad oświeconym Buddą, zaś ?Rakan? oznacza przemienioną duszę będącą na drodze do oświecenia.

Jeśli szukacie więcej informacji, odwiedźcie stronę internetową firmy pod adresem: www.fujibikes.com.

 

Źródło: www.mtbr.com

Pivot Cycles ogłasza swój nowy rower Mach 429 Trail

Stanowiąc złoty środek między rowerami Mach 429 SL i Mach 6, Mach 429 Trail to powiew świeżego powietrza na rynku rowerów górskich.

The Mach 429 Trail is all new from the ground up and combines the best features of the Mach 429 with the Mach 6.

Od strony wizualnej Mach 429 Trail nie czerpie bezpośrednio z żadnych innych modeli Pivot Cycles. Rower łączy w sobie to, co najlepsze w modelach Mach 429 i Mach 6.

Podczas ostatniego wydarzenia prasowego Bike Press Camp w Park City, w stanie Utah, mieliśmy okazję przyjrzeć się z bliska najnowszej ofercie producenta Pivot Cycles, a mianowicie modelowi Mach 429 Trail. Chris Cocalis, założyciel firmy Pivot Cycles, opisywał swoją najnowszą kreację jako odseparowanie najlepszych właściwości modelu Mach 429 SL i połączenie ich z tym, co ma do zaoferowania cieszący się niezmienną popularnością Mach 5, celem powołania do życia wszechstronnego roweru górskiego, którego ?osiągi pozwolą ci zapomnieć o rozmiarze kół?. Ze skokiem 116mm, postawiono na linkową konstrukcję zawieszenia DW-link dopasowaną do roweru z luźną frontową geometrią i krótkim tyłem, aby utrzymać go odpowiednio elastycznym i pozwolić uniknąć tzw. efektu ociągania, z jakim zmaga się wielu rowerzystów operujących na ?dwudziestkach dziewiątkach?.

W poniższym nagraniu wideo (w języku angielskim), Chris Cocalis omawia konstrukcję i możliwości roweru Mach 429 Trail.

Aby utrzymać tył sztywnym, Mach 429 Trail wykorzystuje nową technologię rozstawu osi Boost 148. Rama, z jaką mamy tu do czynienia, to produkcja Pivot Cycles ? jest to wewnętrznie drążona, odlewana konstrukcja z włókna węglowego, ważąca 2,67kg (5.9 lbs) razem z amortyzatorem w rozmiarze M.

Dla wszystkich zainteresowanych nowym rozmiarem kół Plus, mamy dla Was dobrą wiadomość: Mach 429 Trail jest kompatybilny z rozmiarówką 27.5″+. A skoro już jesteśmy przy nowoczesnych technologiach, warto też wspomnieć, że rower ten jest pierwszym wykorzystującym najnowszy, podwójny system przednich przerzutek autorstwa Shimano. Oczywiście, nie zabrakło także pojedynczej opcji.

Shot of rider Spencer Green on the Pivot Mach 429 Trail.

Spencer Green na rowerze Pivot Mach 429 Trail. Fotografia: Steve Lloyd

Czego możemy się spodziewać w rowerze Mach 429 Trail:
  • W pełni karbonowa rama najwyższej jakości wykonaniem z włókna węglowego oraz markowa technologia Pivot Cycles w zakresie drążenia i formowania ramy
  • Nowy rozstaw tylnej osi 12 x 148mm Boost dla zachowania maksymalnej sztywności i kontroli
  • Rower jest kompatybilny z widelcami o skoku 120-130mm
  • Amortyzator Fox Float DPS dopasowany do specyfikacji modelu Mach 429 Trail.
  • 29-calowe koła dla największej szybkości i najwyższej jakości obrotności na technicznym terenie
  • Rower jest kompatybilny z rozmiarem kół 27.5? (!)
  • Praktyczny mix wewnętrznego i zewnętrznego prowadzenika linek wspieranego wewętrznym systemem wejść od Pivot Cycles
  • Rower jest kompatybilny z wewnętrzną (internalną) sztycą
  • Kute na zimno powiązania alumuniowe z łożyskami Enduro Max Cartridge Bearings
  • Wytrzymała, gumowana i skórzana ochrona dla dolnej rury ramy i wahacza
  • Innowacyjny system połączeń linkowych autorstwa Pivot Cycles
  • 116mm renomowanego systemu zawieszenia DW-link dopasowanego do przeznaczenia roweru Mach 429 Trail (w istocie zawieszenie daje wrażenie 100-milimetrowego roweru przy podjazdach i 130-milimetrowego roweru przy zjazdach)
  • Uchwyty hamulcowe dla zwiększonej precyzji i oszczędności wagi
  • Suport PF92 dla zachowania roweru lekkim, wytrzymałym i nieskomplikowanym w utrzymaniu ? suport zrodził się ze współpracy Pivot Cycles i Shimano i jest dziś standardem w branży rowerów górskich z wyższej półki cenowej
  • Nowe montowanie przedzniej przerzutki od Pivot Cycles, które pozwala utrzymać rower schludnym; do wyboru system przerzutek Shimano w wariantach 1X i 2X
  • Waga dla ramy w rozmiarze M, razem z amortyzatorem: 2,67kg (5.9 lbs)
  • Rower Mach 429 Trail jest dostępny w następujących rozmiarach ram: S, M, L, XL (ta ostatnia dla użytkowników mierzących od 191cm /5?4?/ do 201cm /6?7?/)

 

 

Źródło: mtbr.com

Pierwsze wrażenia: rower Capra od YT Industries

YT Industries wkracza na północno-amerykański rynek z asem w rękawie – rowerem YT Capra!

Still of bike on top of the mountain.

Rower YT Capra na szczycie góry.

Wstęp

Przyszła pora na Caprę. Ta maszyna enduro od YT Industries wreszcie jest dostępna dla amerykańskich i kanadyjskich klientów, a wszystko za sprawą braci Cama i Howiego Zink. Są oni przedstawcielami pełnej linii rowerów YT Industries na północno-amerykańskim rynku, wnosząc od siebie bogate doświadczenie Cama w dziedzinie kolarstwa. Capra otrzymuje jak dotąd same chwalebne recenzję, stanowiąc bezpośrednie wyzwanie dla rowerów kosztujących nieraz niemal dwa razy więcej. W końcu i nam udało się uzyskać zaproszenie do siedziby firmy w Reno, w stanie Nevada, i wykorzystaliśmy tę okazję, żeby sprawdzić, na co naprawdę stać rower Capra jeśli chodzi o górskie szlaki.

 
Model Consumer Direct ? bezpośrednia sprzedaż do klienta

Niektórym ?konsumentom? nie w smak może być zamawianie roweru bez pośrednika składającego części, jednak jednego możemy być pewni: rower zawita na naszym progu niemal gotowy do użytki, nawet linki zostały za nas przycięte. YT Industries zdaje sobie sprawę, że wiele osób potrzebuje przetestować sprzęt, zanim będą chętni otworzyć swój portfel, dlatego też producent przygotowuje swój demo tour oraz pojawia się na licznych wydarzeniach kolarskich. Kompletny harmonogram ma niebawem pojawić się na stronie internetowej YT Industries.

Tues, just pulled out of the box.

Rower świeżo po wyciągnięciu z pudełka

Jako że rower jest nowicjuszem na naszym rynku, a zapotrzebowanie na niego jest spore, inwentarz szybko się wyczerpuje. Na całe szczęście system składania zamówień na stronie internetowej jest na bieżąco aktualizowany w oparciu o zamówienia, anulacje i wysyłki śledzone w czasie rzeczywistym.

 

Geometria

Rama roweru YT Capra oferuje stosunkowo luźny kąt nachylenia głównej rury, a dokładniej 65.2 stopnie. Łącząc to z całkowitą długością rur tylnego trójkąta 430mm i rozmiarem kół 27.5?, wszystko wskazuje na to, że czeka nas kawał porządnej jazdy na rowerze. Rura siodełkowa należy raczej do tych bardziej „stromych”, będąc nachyloną pod kątem 75 stopni i utrzymując stabilność przedniej części roweru przy podjazdach. Suport jest zawieszony nisko, zaś jeśli chodzi o ramiona korbowe postawiono na długość 170mm. Rekomendacje dotyczące rozmiaru dla YT Capra nieco różnią się od tych tradycyjnych, gdzie L-ka jest skierowana dla klientów mierzących więcej niż 1,81m ( > 6?).

Capra Geometry

Capra Geometry Chart

Tabela z geometrią ramy i odpowiadającymi jej numerami. Źródło: strona internetowa YT Industries.

Szczegóły dotyczące ramy

Wszystkie testowane rowery posiadały ramy wykonane ze świetnie spreparowanego włókna węglowego. Zawieszenie wykorzystuje markowe łączenie linkowe YT V4L, które pozwala utrzymać liniowe rozłożenie sił pośrodku skali i szybko ?wbić się? w skok widelca, kiedy potrzeba. Takie rozwiązanie gwarantuje lepszą amortyzację wstrząsów oraz chroni zawieszenie przy pokonywaniu większych nierówności. Rama i przedni trójkąt są wykonane z włókna węglowego, zaś tylny trójkąt ? ze stopu aluminium dla zwiększonej wytrzymałości. Ramę wyposażono dodatkowo w suport PF30 oraz zwężaną główną rurę. Zarówno przedni jak i tylny trójkąt posiadają zintegrowane zabezpieczenia celem ich ochrony przed obijającym się łańcuchem.

Non-drive side cable routing.

Prowadzenie linek w rowerze YT Capra

Prowadzenie linek odbywa się tu zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Kable przedniej przerzutki są wewnętrzne i biegną wzdłuż dolnej rury ramy, zaś okablowanie dla tylnej przerzutki przebiega wewnątrz rur tylnego trójkąta. Linki sztycy trafiają do wnętrza rury siodełkowej po przebyciu odcinka wzdłuż dolnej rury na zewnątrz. W kwestii prowadzenia linek w YT Capra spotkamy się jednak z dziwnym przypadkiem, a mianowicie ? linki należące do sztycy zostały poprowadzone w dół po lewej stronie jeżdżącego, czyli odwrotnie niż ma to z reguły miejsce. Przed wysyłką rowerów do klientów, bracia Zink z własnej inicjatywy przerzucają te linki z prawej na lewą stronę na rzecz pojedynczego systemu napędowego, który w takim układzie rzekomo sprawuje się lepiej. Jak argumentuje producent, jako że hydrauliczna sztyca jest standardem, wynikające naprężenie linki w tym konkretnym punkcie staje się mniej problematyczne. Jedyne, czego zabrakło nam podczas jazdy testowej, to uchwyt na bidon. I choć nie jest to specjalny powód do zmartwień dla dłuższych wypadów, gdzie i tak mamy na sobie zazwyczaj plecak, trzeba to uznać za minus w świetle krótkich przejażdżek, gdzie stajemy przed nieciekawym dylematem.

 

Budowa roweru

Capra pozostawia nam do wyboru szeroki wachlarz opcji, tak, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Budowa to jednak coś więcej niż tylko dobór komponentów. Weźmy na przykład widelce BOS i RockShox ? każdy z nich oferuje użytkownikowi dalece odmienne właściwości tłumienia i skoku (BOS: 170/170mm; RockShox: 160/165mm). Można więc powiedzieć, że rower YT Capra posiada wiele osobowości, w zależności od tego, na który z wariantów budowy się zdecydujemy. W naszym konkretnym przypadku jazdę testową odbywaliśmy na modelu CF Pro z widelcem BOS, jednak do naszej siedziby wróciliśmy wyposażeni w dwa modele, CF Pro i CF Comp2, z oboma widelcami (tj. BOS i RockShox)

Cable routing and chain guide/crank.

Prowadzenie linek i łańcuch z prowadnikiem

Pozostała część budowy jest wyważona. Nie ma nawet potrzeby wymiany mostka i kierownicy. Dla przykładu: Capra CF Pro jest uzbrojony w kierownicę Renthal Fatbar, koła, suport, korby i prowadnik łańcucha ? wszystko od E*thirteen, prowadnik SRAM, hamulce RSC, przerzutkę SRAM X01 i sztycę Reverb. Jedyne, co z pewnością nie przypadnie do gustu klientom, to brak opcji dla tzw. ?osobistych preferencji?, tzn. uwzględnienia tego, że ktoś może woleć napęd lub hamulce Shimano bardziej od tych, jakie oferuje SRAM. Zawarte komponenty w 100% wywiązują się z powierzonych im zadań, chodzi po prostu o uwzględnienie w tym wszystkim kwestii gustu.

Piasty E*thierteen sprawowały się bardzo dobrze, wydając z siebie piękne dźwięki ? z góry uprzedzamy, że nie są to ciche dźwięki. Prowadniki łańcucha to standard we wszystkich wariantach. Karbonowe rowery z pojedyncza przerzutką ważą od 12,9kg do 13,6kg. Waga rowerów z podwójną przerzutką przekracza nieco tę granicę, zaś dla wszystkich aluminiowych modeli należy doliczyć około 0,5 ? 0,6kg. Mile widziane byłby dodatkowe elementy z włókna węglowego (kierownica, korby itd.) w modelach opierających się na amortyzatorze RockShox.

Ceny dla rowerów karbonowych zaczynają się od 4395 USD i sięgają w najdroższej opcji 5495 USD.I tak ? jest to bardzo przystępna cena zważywszy na to, co dostajemy w zamian! Dokładny opis budowy i wszystkie inne szczegóły można znaleźć na stronie internetowej YT Industries, pod adresem: http://us.yt-industries.com/cat/index/sCategory/260.

Na szlaku

Zanim ruszyliśmy szlak, muslieśmy przeznaczyć około 20 minut na wybór modelu. Po kilku próbach i przymiarkach padło na wspomniany wyżej Capra CF Pro, z którym to zniecierpliwieni ruszyliśmy w trasę. I najwyższa pora…

Line-up of YT bikes in their showroom.

Linia rowerów w ?garderobie? YT Industries

Pierwszą przejażdżkę należy z perspektywy czasu uznać za tą łatwiejszą. Skupiliśmy się w niej bardziej na sprawdzeniu geometrii roweru oraz przyzwyczajaniu się do piaszczystych szlaków, jakie rzucił nam pod koła pustynny klimat Nevady. Od strony ogólników dotyczących samej jazdy wszystko szło zgodnie z planem: rower z łatwością dało się kontrolować przy zakrętach, zaś pedałowanie przebiegało gładko i sprawnie. Nawet bardziej wymagające momenty nie zdołały wytrącić amortyzatora BOS Deville z równowagi (dosłownie). Nasz szlak okazał się blisko 15-minutowym zjazdem/podjazdem po stosunkowo mało wyboistym terenie otoczonym zewsząd drzewami i krzakami. Przed jazdą byliśmy nieco zaniepokojeni kwestią pedałów w rowerze, jednak jak się okazało niepotrzebnie. Dygotanie przy pedałowaniu było minimalne i podczas pojazdów YT Capra sprawiał wrażenie roweru o znacznie krótszym skoku niż w rzeczywistości.

Zink, Todd, Sage before the first ride ? posing with 4 Capras and YT truck.

Cztery rowery Capra ze swoimi niedoszłymi wówczas testerami

Second Lap Rock 1

Nieciekawy i mało bezpieczny, jaki przyszło nam pokonywać podczas jazdy testowej

Na starcie pierwszej jazdy testowej stanął przed nami nieciekawy i mało bezpieczny most do przebycia. Patrząc wstecz, świetna frajda i przygoda, jednak na miejscu wcale nie było nam do śmiechu. Capra jednak pomógł nam w zadaniu, potrzeba było jedynie odpowiednio nakierować kierownicę i utrzymać się w siodełku. Jadąc dalej, postanowiliśmy sprawdzić rower na wybojach, które dały nam do zrozumienia, że mamy tu do czynienia z solidnym, progresywnym suportem. Dużo amortyzacji doświadczyliśmy także przebijając się przez wszelkiego rodzaju drzewa i skały, których niespecjalnie zresztą unikaliśmy. Ogólnie rzecz biorąc, nie marnowaliśmy czasu.

Reszta dnia to dalsze pokonywanie szlaków, tyle że o bardziej górskiej charakterystyce. Ciężko o lepszy koktajl dla miłośnika kolarstwa górskiego niż mieszanka śniegu i deszczu, nadchodząca burza i ostry, pełen zakrętów zjazd na jednym z najciekawszych szlaków, na jakich kiedykolwiek przyszło ci jeździć. A robienie tego wszystkiego na rowerze ważącym mniej niż 13,6kg (30 lbs) to już w ogóle sczyt frajdy! Jak się okazało, luźna geometria ramy znacznie ułatwiła nam pokonanie tej niełatwej trasy.

The YT Capra bike leaning against a cliff.

YT Capra dumnie spoczywający na klifie.

Kolejny dzień to deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz. Mimo to, Capra po raz kolejny nie zawiódł! Wszystko to miało miejsce na szlakach Northstar, Livewire i Boondocks. Krótka długość rur tylnego trójkąta daje o sobie znać przy hamowaniu oraz inicjowaniu zakrętów, jednak to tylko dodaje jej uroku. Podczas zjazdów łatwo panuje się nad rowerem, przy czym jest on również nad wyraz elastyczny, co wychodzi mu na duży plus. Po raz kolejny obyło się bez problemów z pedałami i pedałowaniem.

Cable routing ? dropper to left side.

Jakie wnioski możemy wyciągnąć z naszej jazdy testowej? W dużym skrócie: Capra poradził sobie z każdym wyzwaniem i świetnie nam się na nim jeździło. Jeśli szukasz roweru do ostrych podjazdów i równie ostrych zjazdów, który sprawdzi się również na leśnych szlakach, zdecydowanie rozważ powyższą ofertę. Następnie zorientuj się, ile Cię to będzie kosztowało, i wybierz budowę, która najbardziej odpowiada Twoim preferencjom i zamiarom. A jeżeli nadal uważasz włókno węglowe za ekskluzywny materiał, wybór aluminiowej ramy pozwoli Ci zbić cenę o 1300 USD kosztem 0,56kg dodatkowego ciężaru. Kwestia priorytetów?

Jak już zdążyliśmy stwierdzić wcześniej, mamy u siebie rowery Capra z amortyzatorami BOS i RockShox, tak więc przez najbliższe kilka tygodni mamy zamiar dokładnie je przetestować i porównać. Dwa kluczowe pytania, jakie należy sobie zadać przed zakupem: które zawieszenie bardziej odpowiada mojemu stylowi jazdy oraz jak się sprawy mają z wytrzymałością. Jeśli chodzi o to drugie, Capra jako całość z pewnością nie zawiedzie.

Both bikes we brought back to Santa Cruz.

Niebawem możecie spodziewać się obszernej recenzji poświęconej rowerowi YT Capra. Na ten moment, po więcej informacji i szczegółów odsyłamy Was na stronę internetową producenta: us.yt-industries.com.

 

Źródło: mtbr.com

 

Pierwsze wrażenia: Durango Moonshine 650b

Durango-Moonshine-Side

Pierwsze wrażenia

Mieliśmy okazję spotkać się z założycielami Durango Bike Company i przetestować ich nowy rower Moonshine w naszych lokalnych lasach. Po pierwsze, bardzo miło zaskoczyła nas wiedza i entuzjazm Jeffa Esteta, który zdawał się znać na pamięć każdy cal i śrubkę w swoich rowerach, przekonując nas, jak wielkie znaczenie dla roweru mają te, z pozoru tylko drobne, detale. Będąc niewielkim producentem, Jeff musiał zadbać o dopracowanie swojej konstrukcji do perfekcji, by móc zyskać przewagę konkurencyjną nad wielkimi graczami. Jeff nie gra jednak w tę gre solo, wspomagając swoje produkcje najlepiej wyselekcjowanymi częściami konstrukcyjnymi największych marek. Cel, jaki przyświecs firmie Durango, to dostarczanie najwyższej jakości rowerów w przystępnej cenie.

Udaliśmy się więc w trasę i nie mogliśmy pozbyć się wrażenia, że mamy do czynienia z tzw. produktem własnej roboty. Faktem jest, że nie znajdziemy tu rzucających się w oczy logo, kolorów czy linii jak na większości dzisiejszych rowerów górskich, lecz być może Durango wie, co robi, i po prostu woli skupić się na wydajności przez duże ?w?. W efekcie: brak tu włókna węglowego i wewnętrznego prowadzenia linek. Patrząc na specyfikację, zauważymy, że każdy element konstrukcyjny harmonicznie współgra z hamulcami Shimano, sztycą Reverb i napędem 1×11. Geometria również wydaje się dobrze dobrana ? 67 stopni kąta nachylenia głównej rury ramy, 17? tylnego trójkąta i niski suport zawieszony na wysokości 13.3?. Na deser czeka na nas natomiast 16-milimetrowy skok

Podczas jazdy dostrzegliśmy, że sztyca nie była w stanie prawidłowo się opuścić ze względu na zagiętą geometrię rury siodełkowej. Zalecamy dlatego uzbrojenie się w opuszczaną sztych, aby nie poczuć się w tej kwestii oszukanym. Brakowało nam też uchwytu na bidon w przednim trójkącie, co automatycznie zmusza nas do zarzucenia na plecaka z zapasem płynów.

Rear-Suspension-Swing-Arm

Pozostałe nasze odczucia zostały zamieszczone w powyższym nagraniu, tak więc zachęcamy Was do jego obejrzenia. Ogólnie rzecz biorąc, rower raczej nas nie zawiódł. Pnie się ku górze i odrywa od ziemi naprawdę zadowalającą, a odpowiednio dopasowana geometria i światowej klasy części konstrukcyjne gwarantują solidną i wydajną jazdę. Tylne zawieszenie Horst Link z amortyzatorami Cane Greek Double Barrel również wydaje się być strzałem w dziesiątkę, jako że rower, oprócz tego, że z łatwością wspinał się pod górę, równie dobrze radził sobie z jazdą downhillową. Tak czy siak, są tą jedynie pierwsze wrażenia, jak zresztą sugeruje tytuł artykułu. Niemniej jednak, Durango Moonshine na pewno narobił nam apetytu i zapowiada się być niezwykle ciekawą produkcją.

Durango-Moonshine-with-Cane-Creek-Double-Barrel

W nagraniu poniżej weteran branży i właściciel firmy Durango Bike Company, Jeff Estes, prezentuje nam bogatą ofertę roweru Durango Moonshone 650b. Ręcznie robiony w USA, Moonshine posiada 6.3-calowy skok z pełnym zawiszeniem i konstrukcją linkową Horst Link, którą spotkamy choćby w samochodach Formuły 1 czy najlepszych maszynach sportów motorowych. Ester przekonuje nas, jak bardzo konstrukcja zawieszenia przekłada się na jakość pedałowania oraz jego ogólną zdolność wjazdową i zjazdową. Proste i lekkie sworznie umożliwiają z kolei rowerowi zejść z wagi poniżej 12,7kg (28 lbs).

Specyfikacja

  • widelec: RockShox Pike RCT3 160mm
  • tylny amortyzator: RockShox Monarch Plus RC3 lub Cane Creek DBair CS (opcjonalnie)
  • zestaw kołowy: Crank Bros. Iodine3- 650b lub Industry 9 Torch (opcjonalnie)
  • opony: Schwalbe Hans Dampf TrailStar 650b-2.35
  • hamulce: Avid XO Trail 4 piston, 160mm
  • zestaw korbowy: Truvativ XO1 1×11 ? 175mm
  • system przerzutowy: SRAM XO1- 1×11 (spustowa lub tzw. gripshift)
  • przednia przerzuttka: n/d
  • tylna przerzutka: SRAM XO1 Type II Med., 11-biegowa
  • kasetka: SRAM XO1, 11-biegowa
  • łańcuch: SRAM PC-XX1, 11-biegowa
  • stery Chris King Angle 7
  • kierownica: Thomson Carbon 12mm
  • mostek: Thomson Elite X4
  • sztyca: Thomson Elite 31.6 lub opuszczana RockShox Stealth (opcjonalnie)
  • kołnierz: Thomson 34.9
  • siodełko: SDG Ti Mountain
  • rama: aluminium
  • cena: $5495 – $6495 (w zależności od części)

 

Więcej informacji znajdziecie na stronie: durangobikecompany.com.

 

Źródło: mtbr.com

 

Pierwsze wrażenia: nowe rowery Stumpjumper 650b/27.5? od Specialized

Relacja z krótkiej przejażdżki na nowym Stumpjumperze FSR Expert Carbon EVO i FSR Comp EVO w wydaniu 650b.

stump1

Mieliśmy okazję dosiąść na parę godzin nowych podopiecznych marki Specialized z 27.5-calowymi kółkami. Ich premiera odbyła się po cichu i bez zbędnych fajerwerk, mając miejsce tuż przed pokazami Sea Otter. Z czym mamy do czynienia? Albo z wykonanym z włókna węglowego modelem Stumpjumper FSR Expert EVO (6500$), albo aluminiowym Stumpjumperem FSR Comp EVO (3400$). Oba rowery łapią się w kategorii trail/all-mountain ze swoim 150-milimetrowym skokiem z przodu i z tyłu.

Choć Specialized z początku wahał się z włączeniem do zabawy w pośrednią rozmiarówkę, wszystko wskazuje na to, że presja i fala krytyki w tym kontekście wzięły górę. Firma zaprezentowała swoje nowe opony 27.5? w lutym tego roku, teraz przyszła pora na resztę konstrukcji. Kto choć trochę orientuje się w tym, co dzieje się aktualnie w rowerowym światku, tego nie trzeba będzie specjalnie zapoznawać z marką Specialized. Dla wszystkich pozostałych streścimy to w następujący sposób: żaden producent nie cieszył się na przestrzeni ostatnich lat tak dużym uznaniem i powodzeniem, głównie za sprawą swoich 29-calowych konstrukcji. Mając to na uwadze, trzeba liczyć się z tym, że prezentowane dziś rowery nie stanowią odzwierciedlenia technicznej rewolucji, a raczej opierają się na fundamencie swoich odpowiedników o większej średnicy kół.

stump2

Krępa geometria potrzebuje paru wstrząsów, zanim da o sobie znać na poważnie
 
Stawiając dotychczasowy przedni trójkąt Stumpjumpera za wzór, dodano tu 10-milimetrową, wykonaną z aluminium rozpórkę na dole głównej rury. Ma ona na celu dostosować geometrię ramy do właściwej współpracy z mniejszym rozmiarem kół. Następnie zadbano o stworzenie nowej konstrukcji tyłu ramy, co z kolei wiązało się z koniecznością skrócenia rur tylnego trójkąta oraz innymi technicznymi modyfikacjami. Patrząc na liczby, dostajemy w efekcie ?złoty środek? pomiędzy rowerem 26- a 29-calowym. Chociaż z pozoru kąt nachylenia rury siodełkowej oscyluje w okolicach 74 stopni, faktyczna liczba waha się pomiędzy 68.4 a 69.7 stopniami.

stump4

Testowanie rowerów w deszczu

Sprawdzenie roweru w tak krótkim czasie nie jest sczególnie łatwym zadaniem. Jakby tego było mało, trafiły nam się wielce niekorzystne warunki pogodowe ? cały poprzedni tydzień lało jak z cebra, przez co nasz teren testowy był stosunkowo mocno nasiąknięty wodą, nie dając nam specjalnie możliwości jazdy na twardo ubitej nawierzchni. Ogólnie rzecz ujmując, grunt był praktycznie w całości miękki i błotnisty, dlatego też na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie obiektywnie ocenić, jak rowery radziłyby sobie na bardziej przyjaznym szlaku.

 
Byle do góry!

Podobnie do swoich 29-calowych odpowiedników, nowe Stumpjumpery wykazywały się wspaniałą jakością podjazdów. Wagowo zaś sytuacja przedstawia się następująco Expert Carbon EVO ? 11.6 kg (25.6 lbs), Comp EVO ? 12.9 kg (28.4 lbs). Przymykając oko na pomiary wagowe, oba rowery cechowała światowej klasy stabilność zawieszenia FSR, które przyczynia się do tak skutecznej jazdy pod górę. Zawieszenie nie pozostaje też dłużne pokonując korzenie i śliskie skały, czyniąc jazdę uphillową na Stumpjumperze czystą przyjemnością

Co nie dziwne, przedarcie się przez niektóre bardziej wymagające odcinki wymaga nieco większego wkładu energii niż w przypadku Stumpjumpera 29?. Tak właściwie rowerom o wiele bliżej jest w tym aspekcie do klasycznych ?dwudziestek szóstek? od Specialized, co dla niektórych może okazać się niemałym zawodem.

Niskie zawieszenie

Z suportem zawieszonym zaledwie na 12.87″, duo Slumpjumper FSR pokonywało ilaste, leśne szlaki bez większych przeszkód. Pomimo stosunkowo ostro zagiętej głównej rury ramowej rowery oferowały dużą stabilność i pewność podczas jazdy; również wchodzenie w zakręty nie stwarzało tu jakichkolwiek problemów, choć nie zapominajmy nadal, że mieliśmy ledwie kilka godzin, żeby zapoznać się z rowerami. Wreszcie krótki tylny trójkąt dbał o zwrotność i skoczność maszyn.

Na zjazdach oba Slumpjumpery nie wykazały cienia zawahania i mogą śmiało równać się pod tym kątem ze swoimi poprzednikami. Raz jeszcze powtórzmy: mimo wszystko, rowerom bliżej jest do klasycznych ?dwudziestek szóstek? aniżeli ?dwudziestek dziewiątek? z prawdziwego zdarzenia.

stump5

Slumpy FSR jest uzbrojony w amortyzator FOX Float CTD z funkcją AUTOSAG, która ustawia wysokość zawieszenia za pomocą jednej prostej procedury.

Pomimo iż nie możemy powiedzieć jednego złego słowa o AUTOSAG-u, czyli specjalnej wersji amortyzatora FOX Float CTD stworzonej na potrzeby Specialized, tył Stumpjumpera okazał się być o wiele mniej elastyczny, niż można by się było spodziewać. Ciężko stwierdzić, czy była to wyłącznie kwestia setupu, czy być może panujące na trasie warunki również dorzuciły do całości swoje trzy grosze. Niemniej jednak coś jest na rzeczy?

stump6

Nowe opony, to samo toczenie

Oprócz pierwszej jazdy na nowym rowerze Specialized, była to dla nas również dziewicza przejażdżka na 27.5-calowych oponach tejże marki. Trakcja była zachwycająca, zwłaszcza biorąc pod uwagę nieciekawe warunki, Ogólnie rzecz ujmując, opony Purgatory i Butcher w wydaniu 650b zachowywały się podobnie do swoich mniejszych bądź większych odpowiedników, czyli jak najbardziej zadowalająco. Tylko raz, na wybitnie błotnistym szlaku, zdarzyło im się zapchać ziemią, ale zważywszy na tak głębokie nasiąknięcie gruntu, było to chyba nieuniknione. W każdym innym przypadku opony wywiązały się ze swoich zadań na medal.

stump7

Specialized na dobrej drodze

Już sam fakt, że te rowery istnieją jest powodem do radości. W dodatku są one dostępne w sprzedaży od ręki z całym swoim bogatym wyposażeniem (Body Geometry, Fit Studio, AUTOSAG, koła Roval, świetne opony), co na pewno ucieszy niejednego z Was.

Nowe Stumpjumpery są jednak czymś więcej niż dwoma nowymi modelami na półce. Stanowią one dedykację firmy Specialized do nowej rozmiarówki, gdzie jej wiedza, doświadczenie i dbałość o szczegóły gwarantuje nam wiele udanych produkcji na przyszłość.

 

Nie od razu Rzym zbudowano

Pomimo bardzo solidnych pierwszych dwóch kroków postawionych w kierunku rozmiarówki 650b / 27.5?, jesteśmy przekonani, że Specialized ? firma znana z bycia liderem we wszystkim, za co się weźmie ? zadba o pozbycie się istniejących niedociągnięć, zastępując je nowymi, niezawodnymi rozwiązaniami.

Najważniejszym z nich będzie zbudowanie roweru 27.5? od zera, zamiast ? jak ma to miejsce obecnie ? opierania się na fundamenctach swoich dotychczasowych ?dwudziestek dziewiątek?. Odnieśliśmy także wrażenie, że offset opuszczanej sztycy Command Post IR jedynie pogłębiał istniejące usterki w zakresie geometrii; naszym zdaniem potrzeba tu albo zerowego offsetu, albo innego kąta nachylenia rury siodełkowej (na 90% tego drugiego).

stump8

Wspomnieliśmy o braku ?pluszowości? ? warto dodać, że być może winowajcą był tu amortyzator AUTOSAG. Tym samym zaznaczamy, że traktujemy tu elastyczność bardzo względnie, przyrównując ją raczej do innych modeli Specialized, aniżeli rowerów innych marek, nad którymi Stumpjumpery mają w tym aspekcie sporą przewagę.

Na koniec, z dużą przykrością stwierdzamy, iz rower nie jest pod żadnym względem miły dla oka i nie mamy tu na myśli wykończenia czy koloru. Z jednej strony Comber EVO i Enduro wysoko zawiesiły poprzeczkę łączenia atrakcyjności z funkcjonalnością; z drugiej zaś ? zakrzywiony przód i dziwaczna wręcz geometria nowych Stumpjumperów nadaje im dość pokracznego wyglądu.

 
Ostatnie słowa

Internetowi krytycy z pewnością nie będą szczędzić komenatrzy w stylu ?najwyższa pora? czy ?ile można było czekać?, odnosząc się do późnego wejścia firmy Specialzied na rynek 650b / 27.5?. My, majac mimo wszystko okazję testować takie 29-calowe perełki jak Comber, Stumpjumper FSR czy Enduro, w pełni rozumiemy decyzję Specialized. Niewielkie są szanse, że 27.5-calowe wersje tych modeli kiedykolwiek dorównają swoim poprzednikom. Niemniej jednak nic nie stoi teraz na przeszkodzie, abyśmy mogli ujrzeć w niedalekiej przyszłości modele Stumpjumper EVO i Enduro S-Works w wydaniu 27.5-calowym i samo to powinno malować na naszych twarzach szeroki uśmiech.

 

Wspólne cechy obu rowerów Stumpjumper FSR 650b:
  • 150mm skoku zawieszenia z przodu i z tyłu
  • usczelnione trzpienie łożysk
  • support PF30
  • dropouty 12x142mm
  • płytki prowadzące ISCG-05

stump9

Specialized Stumpjumper FSR Expert Carbon EVO 650B
  • rama: FACT 9m Carbon (przedni trójkąt), aluminiowy M5 Alloy (tylny trójkąt)
  • widelec: RockShox Pike RC
  • amortyzator: FOX Float CTD Factory, tylny amortyzator z AUTOSAG-iem
  • hamulce: Shimano XT
  • napęd: SRAM X01 1×11
  • sztyca: Specialized Command Post IR (wewnętrzne prowadzenie linek)
  • opony: Specialized Butcher i Purgatory Control 650b x 2.3?
  • koła: Specialized 142+ Roval Traverse
  • waga: 11.7 kg (25.8 lbs)
  • sugerowana cena detaliczna: 6500$

stump10

Specialized Stumpjumper FSR Comp EVO 650B
  • rama: aluminiowa M5 Alloy (przedni I tylny trójkąt)
  • widelec: RockShox Revelation RC
  • amortyzator: FOX Float CTD Evolution, tylny amortyzator z AUTOSAG-iem
  • hamulce: Shimano Deore
  • napęd: SRAM X9/X7 2×10
  • sztyca: Specialized Command Post (zewnętrzne prowadzenie linek)
  • opony: Specialized Butcher i Purgatory Control 650b x 2.3?
  • koła: Specialized 142+ Roval Traverse
  • waga 12.9 kg (28.4 lbs)
  • sugerowana cena detaliczna: 3400$

 

Więcej informacji znajdziecie odwiedzając stronę: specialized.com.

 

Źródło: mtbr.com